Strona główna‎ > ‎

Nasz pierwszy apel czyli Pierwsze lata Łucji (1/3)


       Zwracamy się z prośbą o pomoc dla naszej córeczki Łucji, która cierpi na okołoporodowe porażenie splotu ramiennego. Jedynie neurochirurgiczne zabiegi operacyjne i intensywna wieloletnia rehabilitacja dają szanse na zmniejszenie niepełnosprawności i mocno wierzymy, że również na normalne życie w przyszłości.

 

Łucja urodziła się 21-09-2007r. z wagą 3940 kg w stanie ciężkim. Gdy doszło do dystocji barkowej została wyszarpnięta na świat z użyciem ogromnej siły. Taka decyzja personelu medycznego kosztowała zdrowie naszego dziecka i spowodowała jej okaleczenie na całe życie. Łucja urodziła się w zamartwicy, nie było oddechu, napięcia mięśni i odruchów,

 

 

i otrzymała 3 pkt Apgar i od razu trafiła na intensywną terapię pod tlen. Miała kilka urazów okołoporodowych: krwiak podokostnowy, liczne wybroczyny, pęknięty obojczyk, i to co okazało się dla nas wyrokiem -niedowład lewej rączki, zdiagnozowamy później jako najpoważniejszy rodzaj uszkodzenia czyli całkowite porażenie splotu ramiennego typ Erba-Duchenne`a-Klumpkego. Łudziliśmy się że opuchlizna zejdzie i malutka zacznie ruszać rączką. Potem szaleńcza jazda po neurologach, każdy mówił co innego.  Sądziliśmy, że nie jest najgorzej, że to porażenie typu dolnego. Łucja  podnosiła rączkę nad brzuszek, ale jej nie zginała w łokciu. Niestety nadgarstkiem, dłonią
paluszkami córeczka  nie rusza od urodzenia do dziś.Badanie  EMG wyszło bardzo źle. Stwierdzono całkowite uszkodzenie splotu ramiennego lewego, brak odpowiedzi na stymulację we wszystkich nerwach   i odnerwienie niektórych mięśni, a  podnoszenie rączki do góry wynikało głównie  z pracy barku.  Prof. Gilbert- jedna z niewielu osób specjalizujących się w leczeniu splotu ramiennego 6 lutego 2008 r w  Paryżu przeprowadził mikrochirurgiczną operację naprawczą  splotu na nerwach Łucji. Wtedy poznaliśmy obszar uszkodzeń co nie napawało nas optymizmem. Wszystkie nerwy tworzące splot zostały uszkodzone w stopniu od średniego do bardzo ciężkiego, od włókniaków(fibrozy) przez przerwanie aż po awulsję czyli wyrwanie z rdzenia kręgowego. Profesor wykonał neurolizę , podłączył nerw wyrwany do innego mniej uszkodzonego, oraz pobrał nerw łydkowy i wykonał przeszczep by połączyć przerwany nerw. Łucja przez 21 dni była unieruchomiona w kokilce- co przypominało plastikowy pancerz unieruchamiający główkę, tułów i chorą rączkę. Po zdjęciu kokilki rozpoczęliśmy rehabilitację, najpierw delikatnie a po miesiącu już coraz intensywniej. Po operacji funkcje ręki wróciły do zera. Właściwie na ruch samego tylko barku pracowaliśmy i czekaliśmy trzy miesiące. Uniesienie ręki w takim stopniu jak przed operacją osiągnęliśmy dopiero po pół roku. Potem było coraz lepiej. Dzisiaj Łucja potrafi podnieść rękę do ust, mocno napina biceps,który w ogóle nie pracował, zgina rękę w łokciu.W leżeniu potrafi podnieść rączkę za głowę. Przytrzymuje nią przedmioty które wkłada sobie zdrową ręką. Dłoń układa w supinacji, gdyż nadgarstek  podobnie jak paluszki i cała dłoń nie pracuje.

Niemniej cieszą nas postępy jakie czyni i to że dostrzegła i zaakceptowała swoją rączkę i próbuje ją wykorzystywać pomocniczo.

 

Jej życie bardzo źle się zaczęło, ale robimy co możemy żeby to naprawić, choć mamy świadomość że przy obecnym stanie wiedzy medycznej, pełny powrót do zdrowia nie jest możliwy. Liczymy że wesprzecie Państwo nasze starania by usprawnić rączkę Łucji

Serdecznie dziękujemy wszystkim , którzy już nam pomogli i zwracamy się do wszystkich ludzi dobrego serca o wsparcie naszych wysiłków w kontynuacji leczenia i rehabilitacji Łucji. Będziemy Państwu wdzięczni za każdą okazaną pomoc.

 

Prosimy o przekazanie 1 % podatku lub wpłaty na konto Otwarte Ramiona Fundacja Splotu Ramiennego.

 

 
 

 Darowizny na działalność organizacji pożytku publicznego  można również odliczać od dochodu do kwoty nie przekraczającej 6% dochodu od podstawy opodatkowania w przypadku osób fizycznych i 10% w podatku od osób prawnych. Dane do wpłaty:

Otwarte Ramiona Fundacja Splotu Ramiennego, ul. Konopnickiej 1/189, 05-092 Łomianki, tel: (0) 22 751-24-16, www.fsr.pl

Konto bankowe Nr : 90 8009 0007 0017 3342 2001 0001, Koniecznie z dopiskiem: „ Łucja Wiktor”.

 

UWAGA: Aby wpłaty trafiły na subkonto Łucji muszą zawierać adnotację: Łucja Wiktor

 

 

Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy

Ewa, Jacek i Łucja Wiktor


 

O postępach w leczeniu Łucji będziemy pisać na:

www.lucja.risk.org.pl

oraz na stronach Fundacji

 
 

 

 

Comments